Podsumowanie kwietnia

Kwiecień pod względem książkowym okazał się o wiele lepszy niż marzec. Serialowo także nie było źle. Obejrzałem (a raczej wchłonąłem) drugi sezon Serii niefortunnych zdarzeń, który pod pewnymi względami okazał się o wiele lepszy niż pierwszy. Byłem pod tak wielkim wrażeniem, że napisałem tekst, w którym wyjaśniam dlaczego Seria… to cud, miód i orzeszki. Poza tym zacząłem oglądać zachwalany zewsząd Dom z papieru i drugi sezon Opowieści podręcznej.

Przeczytane:

  • L. Snicket, Przykry początek
  • A. Krzywy, Na krzywy ryj
  • L. Snicket, Gabinet gadów
  • L. Snicket, Ogromne okno
  • W. Szekspir, Hamlet
  • T. Canavan, Gildia magów
  • A. Christie, I nie było już nikogo

Trzy części Serii niefortunnych zdarzeń były całkiem niezłym pożeraczem czasu. Wprawdzie nie dowiedziałem się nic nowego na temat historii rodziny Baudelaire, ale bawiłem się całkiem nieźle. Książki cierpią na tę samą chorobę co serial – są schematyczne, a działania bohaterów są miejscami denerwująco pozbawione logiki. Celna satyra skierowana we współczesny świat wciąż cieszy i nie pozwala oderwać się od lektury.

Obszerny wywiad z Andrzejem Krzywym, liderem zespołu De Mono okazał się być bardzo wciągający. Na tyle, że po powrocie z Biedronki, gdzie upolowałem tę książkę, zabrałem się do lektury niemal natychmiastowo. I siedziałem nad nią aż do późnej nocy. Andrzej Krzywy w niezwykle ciekawy i angażujący sposób opowiada o swoim życiu i twórczości. Na krzywy ryj było dla mnie krzepiącą i nastrajającą pozytywnie książką. Polecam pogrzebać czasami wśród książek w hipermarketach – można upolować perełki takie jak ta.

Jeden z najsłynniejszych dramatów Wiliama Szekspira jest pełen spektakularnych pojedynków i widowiskowych zgonów. Bardzo spodobała mi się postać tytułowego duńskiego królewicza oraz jego odwieczny konflikt między pacyfistyczną naturą a chęcią pomszczenia ojca. Na pewno zapamiętam Hamleta na długo za finałową scenę, w której dzieją się niewyobrażalne rzeczy.

Gildia magów to średnia książka z kilkoma interesującymi wątkami. Literacki debiut Trudi Canavan czytało się bardzo szybko, choć bywały także nudne, niepotrzebnie rozwleczone momenty. Szczególnie było to widoczne w pierwszej połowie książki. Myślę jednak, że sięgnę po drugi tom i dam szansę tej serii. Więcej na temat tej książki możecie przeczytać w mojej recenzji.

Słynny kryminał Agathy Christie I nie było już nikogo już od pierwszej strony nieuchronnie wciągał mnie w swoją historię. I choć od początku dobrze wiedziałem jak to wszystko się skończy, końcówka wgniotła mnie w fotel. Dziesięć osób zostaje zaproszonych na Wyspę Żołnierzyków. Gdy przybywają na miejsce, umierają po kolei zgodnie z treścią dziecięcej wyliczanki. Obawiałem się początkowo, że pogubię się w licznych opisach postaci i ich wspomnień, jednak nic takiego się nie stało. Doświadczenie z czytania Gry o tron okazało się pomocne. I nie było już nikogo to pierwsza w całości przeczytana przeze mnie książka Agathy Christie. Dotychczas nie mogłem się przekonać do tej autorki. Teraz mam ochotę przeczytać każdy kryminał, który napisała.

A co Wy ciekawego przeczytaliście w kwietniu? Piszcie w komentarzach!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proudly powered by WordPress | Theme: Baskerville 2 by Anders Noren.

Up ↑

%d bloggers like this: