Podsumowanie października

Październik był zabieganym miesiącem. Z jednej strony przeczytałem mnóstwo książek (z czego z dwoma, z którymi od dawna chciałem się zapoznać – Mausem. Opowieścią ocalałego oraz Mistrzem i Małgorzatą), skończyłem w końcu Dawcę przysięgi – straszna to była katorga, powtórzyłem większośc sagi wiedźmińskiej, ale z drugiej byłem zawalony szkolnymi obowiązkami i na niewiele rzeczy miałem czas, w tym na napisanie czegoś na blogu. W przyszłym czasie pewnie będzie podobnie, więc wpisy będą pojawiać się rzadziej niż dotychczas. Za oknem szaro i ponuro, ale przynajmiej wyszedł serial wart uwagi – Chilling Adventures of Sabrina. Jeśli znajdę czas na jego obejrzenie może cośo nim napiszę, bo bardzo miło wspominam Sabrinę, nastoletnią czarownicę. Nie zwlekając, przejdźmy do cudowności przeczytanych przeze mnie w październiku!

Przeczytane:

  • Art Spiegelman, Maus. Historia ocalałego. Wydanie zbiorcze.
  • Ed McDonald, Czarnoskrzydły
  • Michaił Bułhakow, Mistrz i Małgorzata
  • Andrzej Sapkowski, Krew elfów
  • Brandon Sanderson, Dawca Przysięgi. Część pierwsza
  • Andrzej Sapkowski, Czas pogardy
  • Brandon Sanderson, Dusza cesarza
  • Andrzej Sapkowski, Chrzest Ognia
  • Andrzej Sapkowski, Wieża Jaskółki

Mistrz i Małgorzata to jedna z najlepszych książek, jakie przeczytałem w moim życiu. Przed zapoznaniem się z tym wiekopomnym dziełem wielokrotnie spotykałe.m się z wieloma pozytywnymi opisaniami na ten temat. Po lekturze dołączam do grona miłośników Mistrza i Małgorzaty. To książka doskonała na wielu poziomach, pełna absurdalnych postaci i niewiarygodnych zdarzeń. W jej przypadku jedno przeczytanie nie wystarczy. Nie da się wyrazić słowami jak bardzo mi się spodobała. Napiszę więc tylko: czytajcie!

Czytając po raz kolejny Krew elfów zorientowałem się, jak ekspozycyjna jest niemal w całości. Pierwsze sceny, rozmowy między bohaterami, a nawet opisy – wszystko to aż ocieka ekspozycją. I w gruncie rzeczy jest to uzasadnione, bowiem w opowiadaniach większość twardych faktów dotyczących lokacji i postaci została pominięta. Zdążyłem już zapomnieć jak dziecinna była Ciri na początku. Bardzo podoba mi się to, że dostrzegam zależności między wydarzeniami w pierwszej części sagi a tymi z kolejnych. Dopiero przeczytawszy któryś raz dostrzegam niektóre fakty i powiązania – wcześniej przez Wiedźmina przechodziłem bezrefleksyjnie – teraz zaczynam zauważać, jak geste były meandry polityki i intryg uknutych przez Sapkowskiego.

Pierwsza część Dawcy Przysięgi wydaje się być tylko wstępem do większej historii (można tak w sumie powiedzieć o niemal każdych początkowych kilkuset stronach książek Sandersona). Intryga się zacieśnia, bohaterowie robią się coraz bardziej tajemniczy. Kaladin nie irytuje już tak jak kiedyś, Shallan za to wciąż jest świetną postacią. Jeśli zastanawiacie się, jak efektywnie lać wodę, przeczytajcie te pojedyncze zdania przy początkach rozdziałów. Przez pierwsze pół książki nie wynika z nich absolutnie nic i są dlatego, że już tak się utarło w książkach tego autora. Serio, te zdania wyglądały jak zwycięskie prace w konkursie na najbardziej bezpłciowe blurby (konkurs pod patronatem Stephena Kinga).

Dusza cesarza to znakomita mikropowieść, w której świetnie ujęto temat duszy człowieka i jego osobowości. Główna bohaterka ma interesujące przemyślenia i da się ją lubić, jednak upodobniono ją do innych kobiet z cosmere, przez co wydaje się trochę nijaka. System magii jest jak najbardziej godny uwagi, ponieważ bazuje na innych zasadach niż zwykle. Opowiadanie dzieje się w uniwersum Elantris, jednak poszczególne jego elementy są tylko wspomnianie, a większość historii rozgrywa się w pokoju pałacowym. Gdybym miał polecić książkę, od której warto zacząć czytać Sandersona, z pewnością byłaby to właśnie Dusza cesarza.

Chrzest ognia okazał się tak samo dobry jak zapamiętałem. Zauważyłem jednak nieco pospieszne wprowadzanie kolejnych postaci i to, że humor (ten krasnoludzki w szczególności) opiera się na żartach z seksu i fekaliów. Inne przejawy humoru wciąż cieszą (podobnie jak nieskomplikowane opisy). Niektóre rozmowy mam ochotę oprawić w ramkę i powiesić na ścianie.

A co ciekawego Wy przeczytaliście w październiku?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proudly powered by WordPress | Theme: Baskerville 2 by Anders Noren.

Up ↑

%d bloggers like this: