Z epoki piksela łupanego – ,,Nie tylko Wiedźmin. Historia polskich gier komputerowych”, M. Kosman

Książka Nie tylko Wiedźmin… była jednym z objawów mojej fascynacji grami komputerowymi (nie tylko tymi polskimi), która wybuchła w podstawówce i trwa do dzisiaj. W tamtym okresie wchłaniałem wiedzę o grach jak gąbka i wciąż nie było mi dość. Krótkie, pełne ogólników artykuły w Internecie nie wystarczały mi już. Postanowiłem więc poszukać fachowego źródła wiedzy, jednak nie znalazłem wielu pozycji stricte o grach. W większości były to nudne wywody na temat ogólnoświatowej historii gier i technologii. A ja przecież nie chciałem oglądać tabelek opisujących parametry kolejnych urządzeń. Pożądałem konkretnej wiedzy o grach i procesie ich tworzenia. I w końcu natrafiłem na interesującą mnie pozycję.

 


 

Nie tylko Wiedźmin… to kopalnia ciekawostek i faktów o początkach polskiej branży growej. Autor nie skupiał się tylko i wyłącznie na suchych faktach. Co to, to nie! Kosman pod płaszczykiem ciekawostek i wywiadów z ludźmi z branży ukrył solidną wiedzę historyczną. Z książki dowidziałem się przeróżnych wiadomości na temat pionierów polskiej branży growej, stopniowym rozwoju i drodze ku wielkości lub gwałtownemu upadkowi. Moje wydanie liczyło 400 stron. Każda z nich pełna była wywiadów, ciekawostek, faktów historycznych, barwnych postaci i wspomnień. Poznałem bliżej ówczesnych twórców i razem z nimi zmierzyłem się z ich problemami i sukcesami, choć o te pierwsze było zdecydowanie łatwiej.

Jestem pod wielkim wrażeniem ilości informacji, do których dokopał się autor w czasie trwającego 4 lata wielkiego researchu. W każdym z pięciu rozdziałów, z których składa się książka, znalazłem mnóstwo informacji, o których nie miałem pojęcia. Wcześniej myślałem, że poza najgłośniejszymi markami dobrych polskich gier było bardzo niewiele. Jak bardzo się myliłem! Nie tylko wiedźmin… to hołd dla rodzimych twórców, którzy dostarczali rozrywki całym pokoleniom ludzi żyjącym za żelazną kurtyną. A trzeba pamiętać, że jeśli chodzi o branżę gier komputerowych, byliśmy wtedy całe lata za resztą świata. W tamtych czasach w podupadłych biurowcach i garażach pasjonaci tworzyli pierwsze produkcje, które wkrótce miały zachwycić tłumy. Niestety, mnóstwo z nich przepadło w mrokach historii i nie uchowało się w ludzkiej pamięci. A szkoda.

,,Każda rodzima produkcja, którą przypomniałem sobie podczas tworzenia tej książki, pączkowała w dwie kolejne, które wypadało poznać, zanim napisze się o ich twórcach”

Książka nie obyła się oczywiście bez wad. Nie tylko Wiedźmin… jest pisany w przytłaczającym, encyklopedycznym stylu, który często przetykany jest luźną narracją. Jeśli więc czytelnik nie jest fanem gier komputerowych, szybko się zanudzi. W całej książce roi się od długich wywiadów z deweloperami, fragmentów recenzji i pojęć zrozumiałych tylko dla pasjonatów. Autor wiele razy wtrąca kilka zdań o ogólnoświatowej historii gier, dzięki czemu wyjaśnia kontekst opisywanych zdarzeń, jednak ten zabieg dekoncentruje czytelnika. Można więc powiedzieć, że książka przeznaczona jest w większości dla fanów gier i osób z branży. Nie oznacza to jednak, że nieobeznani z grami mają trzymać się z daleka od tego tytułu. Wręcz przeciwnie! Dla tych osób przeznaczone są ostatnie rozdziały książki operujące nieco luźniejszym stylem. Nieznane pojęcia można wygooglować, a najnowsze losy polskich gier skojarzy każdy, kto choć liznął temat.


Podsumowując, książka Nie tylko Wiedźmin. Historia polskich gier komputerowych to wymarzona pozycja dla każdego fana elektronicznej rozrywki. Osoby niewtajemniczone w arkana komputerowych rozgrywek także będą się świetnie bawić, jeśli tylko nie zniechęcą się specyficznym stylem i trudnymi pojęciami, które rzadko (ale jednak!) pojawiają się w trakcie lektury.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proudly powered by WordPress | Theme: Baskerville 2 by Anders Noren.

Up ↑

%d bloggers like this: